RS26717_Children with food in class.jpg

Dzieci Haiti tracą nadzieję

Haiti zmaga się z najgorszym kryzysem głodu w swojej historii.

Opublikowano dnia

Stoimy w obliczu krytycznego momentu dla tych, którzy najbardziej cierpią z powodu kryzysu na Haiti — dzieci. W miarę jak uzbrojone gangi sięgają coraz głębiej w głąb kraju, rekordowa liczba najmłodszych narażona jest na strzelaniny, przemoc, wysiedlenia, głód i choroby.

RS26718_Volunteers cooking.jpg

Do gangów werbowane są dzieci już w wieku ośmiu lat. Wiele z nich jest do tego zmuszanych. Inne zwabia obietnica jedzenia i pieniędzy — a zapłatą bywają później narkotyki. Szacuje się, że nawet połowa członków gangów to nieletni, a gdy dziecko raz wpadnie w ich szeregi, jego przyszłość jest stracona.

„Wiemy, że gangi wciąż próbują dotrzeć do dzieci, bo to one są najbardziej bezbronne. To one najbardziej potrzebują pomocy.

Z gangu nie da się tak po prostu wyjść. Albo umierasz ty, albo twoja rodzina. Albo w nim zostajesz.

Straciliśmy już tych w wieku od 15 do 30 lat. Dlatego musimy bardziej zająć się dziećmi w wieku od trzech do czternastu lat. To one — te najmłodsze — potrzebują naszej uwagi. Potrzebują, byśmy poprowadzili je inaczej.”

Walka o przetrwanie

Skala łamania praw dziecka gwałtownie rośnie — to porwania, zabójstwa, gwałty i inne formy przemocy seksualnej. Liczba wysiedlonych dzieci podwoiła się, zwłaszcza w dzielnicach mieszkalnych Port-au-Prince, stolicy kraju, gdzie uzbrojone gangi kontrolują już ponad 90% miasta. Wiele rodzin żyje dziś w dramatycznych warunkach w obozach dla osób wewnętrznie przesiedlonych.

Do tego dochodzi rekordowy głód. 51% mieszkańców kraju — 5,7 miliona osób — zmaga się z ostrym niedoborem żywności. Znów najmocniej dotyka to dzieci: szacuje się, że ponad milion z nich znajduje się w sytuacji żywnościowej oznaczanej jako stan zagrożenia, a niedożywienie wśród dzieci podwoiło się w ciągu zaledwie dwóch lat. Wszystko wskazuje na to, że liczby te jeszcze wzrosną, gdy w marcu rozpocznie się tzw. okres przednówka — czas między siewem a żniwami, kiedy dostępność żywności jest najniższa.

Właśnie dlatego wsparcie Mary’s Meals jest tak ważne — choć prowadzenie programu dożywiania w szkołach na Haiti staje się coraz bardziej skomplikowane. Gangi kontrolują większość dróg w kraju, co czyni transport towarów — zwłaszcza żywności i leków — niemal niemożliwym i bardzo niebezpiecznym. Tysiące szkół i firm musiało zamknąć działalność z powodu trwającej przemocy. A jednak — pośród tego chaosu — Mary’s Meals i BND nadal wydają posiłki tam, gdzie tylko jest to możliwe, zawsze stawiając bezpieczeństwo dzieci i pracowników na pierwszym miejscu.

RS26721_Girls with food in class_0.jpg

Dlaczego Mary’s Meals jest potrzebne

W miarę jak kryzys się pogłębia, Emmline jest przekonana, że to wykształcone młode pokolenie może poprowadzić Haiti ku lepszej, jaśniejszej przyszłości.

„Jeśli chcemy, by te dzieci wyrosły na dobrych ludzi, musimy przeciwdziałać wpływowi, jaki mają na nie gangi.

To nowe pokolenie potrzebuje naszego wsparcia. Potrzebuje pomocy Mary’s Meals, by mogło skupić się na tym, co najważniejsze — na nauce i na lepszej przyszłości dla swojego kraju i samych siebie.”

Razem z dziećmi Haiti

Emmline apeluje o większe wsparcie dla Mary’s Meals, bo wie, że to obietnica codziennego posiłku w szkole sprawia, że dzieci w ogóle do niej idą — do miejsca, gdzie czują się bezpiecznie i są akceptowane.

„Czy dziecko, które zostało wysiedlone, nie ma dostępu do czystej wody i każdego dnia żyje w strachu przed gwałtem — wstanie rano i pójdzie do szkoły? Nie miałoby motywacji. Motywacja bierze się stąd, że wie, że czeka tam na nie posiłek.

Pierwsze, o czym myślisz, to przetrwanie. Jeśli mam przetrwać, czego potrzebuję? Po pierwsze — jedzenia.

Widzisz, jak są szczęśliwe w szkole, jak się bawią, widzisz ich uśmiechy, gdy dostają ten posiłek. To dobry znak. To znak nadziei.”

Dzieciom Haiti zaczyna brakować wyboru. Głodne, otoczone przemocą, są werbowane do uzbrojonych gangów — kuszone obietnicą jedzenia. Posiłki w szkole dają im linę ratunkową. Darowizna w wysokości zaledwie ok. 95 zł (równowartość 22 €) pozwoli nam dalej dostarczać ratujące życie posiłki dzieciom — w bezpiecznym miejscu nauki. Razem, posiłek po posiłku, możemy przywrócić im wiarę w to, że życie poza chaosem jest możliwe.

Emmline Toussaint pracuje dla BND, jednego z naszych partnerów na Haiti. BND wspiera realizację programu dożywiania w szkołach w Port-au-Prince i okolicach oraz w departamencie Centre — odległym regionie, który mierzy się z zaostrzającą się przemocą gangów.

Dzieci Haiti tracą nadzieję — Twoja darowizna może być dla nich ratunkiem

Sytuacja na Haiti jest naprawdę dramatyczna, a mimo to wciąż widać iskry nadziei. Uśmiech dziecka w szkole, w której czuje się bezpiecznie i dostaje posiłek. Niezłomny nauczyciel, który nie chce się poddać. Nasi współpracownicy, którzy oddają wszystko, by dotrzeć z jedzeniem tam, gdzie jest najbardziej potrzebne. I — niezwykle ważna — decyzja kogoś, kto z odległości tysięcy kilometrów postanawia stanąć po stronie dzieci Haiti.

To pokolenie ma w sobie moc, by zmienić przyszłość Haiti. Darowizna na rzecz Mary’s Meals to dla tych dzieci stałe posiłki i powód, by zostać w szkole — w miejscu, gdzie mogą być bezpieczne i mogą po prostu być dziećmi.